sobota, 28 maja 2016

Klasyczna pomidorowa? Może nie do końca

Jako dziecko miałam ogromny problem ze zjedzeniem warzyw z zupy. Właściwie w ogóle miałam problem z jedzeniem zupy, a warzyw to już w ogóle.  Moja propozycja jest właśnie dla takich warzywnych niejadków, bo czego nie widać, tego nie ma :-).

Składniki na zupę:
250g świeżego, chudego boczku
3 marchewki
1 pietruszka
mały seler lub kawałek selera
2 puszki pomidorów
niecały słoiczek (200g) koncentratu pomidorowego
Mała śmietana 18%
300g makaronu nitki
Pęczek natki pietruszki
Ziele angielskie
Liść laurowy
Sól, pieprz
Olej

Boczek myjemy, odejmujemy skórę. Warzywa obieramy i wkładamy wszystko do garnka. Zalewamy zimną wodą  (ok 1,5l), dodajemy ziele angielskie (8-9 ziaren) i liście laurowe (3-4).
Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu ok. 30 min. Po tym czasie wyjmujemy boczek i przyprawy i wrzucamy pomidory. Gotujemy zupę 10 min i wyłączamy. Jak przestygnie blendujemy na jednolitą masę. Przestudzony boczek kroimy w drobną kostkę, przyprawiamy i podsmażamy na rozgrzanym oleju. Do zupy wrzucamy makaron i gotujemy do miękkości. Makaron można też ugotować oddzielnie, ale osobiście wolę w zupie. Jest ona bardziej aksamitna. Następnie dodajemy koncentrat i doprawiamy do smaku. Do gotowej zupy wrzucamy boczek z patelni, starając się nie dodawać tłuszczu.
Gorącą zupę wlewamy na talerze i dekorujemy śmietaną i natką pietruszki.
Smacznego :-)